Wydawać by się mogło, że kursy językowe online są tylko dla osób, które nie mają możliwości nauki stacjonarnej ze względu na brak szkół językowych w pobliżu. Nic bardziej mylnego. Nauka w zaciszu domowym zyskuje na popularności.

Ludzie coraz częściej decydują się na naukę zdalną a powodów jest wiele. Jednym z nich jest maksymalna oszczędność czasu, nie każdy ma ochotę spędzać kolejnych godzin poza domem.

kursy z dowolnego miejsca na ziemi to prawdziwa rewolucja w nauczaniu. Pewnym jest to, że wszystkie formy nauczania w przyszłości dalekiej bądź bliskiej skazane są na zajęcia zdalne. Kursy online dedykowane są nie tylko osobom dorosłym ale i również dzieciom. Bogato ilustrowane aplikacje i ciekawe zdjęcia dają możliwość formy nauki przez zabawę a nie przez sztywne narzucanie reguł. Wszak wiadomo nie od dziś, że to właśnie przez przyjemne przyswajanie wiedzy można nauczyć się więcej niż przez sztywne narzucanie reguł.

jak nauczyć się języka na własną rękę?

Jeszcze parę lat temu wielu specjalistów stwierdziłoby, że to absurdalne. Jednak technologia, która w szybkim tempie galopuje do przodu ma swoje zdanie na ten temat. Oczywiście, że da się nauczyć języka na własną rękę! co więcej – jest mnóstwo narzędzi, które mogą to uskutecznić. Najlepszą formą nauki są kursy online języka angielskiego. Jeśli naprawdę zależy ci na zdobyciu nowych umiejętności językowych bardzo szybko je osiągniesz.

W naszych czasach dla wielu z nas doba jest zdecydowanie za krótka. W ciągłym pędzie brak nam czasu na wiele spraw a chcielibyśmy się jeszcze doskonalić, spełniać marzenia i zdobywać nowe umiejętności. Czy można nauczyć się angielskiego przez internet?
oczywiście!
Współczesna technologia daje nam morze możliwości, z których grzech byłoby nie skorzystać. Można by nawet rzec, że nauka online może przynieść lepsze rezultaty niż zajęcia stacjonarne. Komu po powrocie z pracy chce się gnać na koniec miasta aby przesiedzieć kilka kolejnych godzin poza domem? Ta perspektywa raczej nie zachęca do poznania czy szlifowania angielskiego.
Na szczęście są lepsze metody na naukę. Dzięki kursom online paradoksalnie nauczysz się więcej niż w szkole stacjonarnej. Dlaczego? oto kilka powodów:

 

 

 

  1. Materiał możesz powtarzać kiedy tylko masz na to ochotę!

  2. Możesz rozsiąść bezkarnie na fotelu z kubkiem pysznej kawy 🙂

  3. Kursy online to świetna opcja dla introwertyków, którzy lepiej czują się w domowym zaciszu.

  4. Sam ustalasz kiedy masz ochotę na naukę.

  5. Kursy online są dużo tańsze niż lekcje stacjonarne.

Jak widać nauka języka angielskiego w domu przy odrobinie samozaparcia może być przyjemną formą osobistego progresu.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

Jak dobrze Polacy mówią po angielsku?

O ile prawdą jest, że starsze pokolenie może mieć problemy z porozumiewaniem się w języku angielskim, o tyle Polska pod względem znajomości języków obcych nie pozostaje w tyle za innymi krajami europejskimi. Wielu Polaków dobrze mówi po angielsku. Angielski nie jest jednym językiem, w którym Polacy uczą się mówić, ale jest znaczna większość Polaków, którzy dobrze mówią po angielsku. Szczególnie osoby pracujące w marketingu czy branży IT mówią dobrze po angielsku.

Polska na tle innych krajów — Polacy mówią po angielsku bardzo dobrze!

Największy na świecie ranking krajów i regionów ze znajomością języka angielskiego (EF EPI 2019) plasuje Polskę na 11 miejscu na 100 krajów. Język angielski jest dość powszechnie używany w Polsce, a nieco ponad jedna trzecia Polaków podaje, że w pewnym stopniu potrafi mówić po angielsku. Wskaźnik ten wzrasta w dużych miastach i miejscowościach turystycznych, gdzie bez problemu znajdują się osoby, które mówią po angielsku płynnie i bez barier.

Czy wszyscy Polacy mówią po angielsku?

Anglojęzycznych użytkowników najczęściej można spotkać w dużych miastach, gdzie język angielski jest używany na co dzień. W Polsce nie ma również problemu z komunikacją w języku angielskim na polskich lotniskach, dworcach kolejowych czy restauracjach w centrum miasta. Częściej to młodsze pokolenia polaków lepiej mówią po angielsku. Osoby starsze częściej uczyły się języków takich jak niemiecki, rosyjski czy francuski.

Dlaczego ludzie nie chcą mówić po angielsku?

Powodem, dla którego Polacy nie zawsze lubią porozumiewać się po angielsku, jest ich doświadczenie edukacyjne. Wielu nauczycieli koncentruje się na gramatyce i słownictwie, a nie na rzeczywistych rozmowach. Po 9 latach nauki angielskiego często nie jest się w stanie prowadzić konstruktywnej rozmowy po angielsku, dopóki nie ma się regularnych kontaktów z anglojęzycznymi osobami. Dopiero rozmowa i potrzeba używania języka sprawia to, że można uczyć się wykorzystywać swoje umiejętności w sytuacjach życiowych.

Języki w Polsce — jakich języków używa się w Polsce oprócz angielskiego?

Polska jest w rzeczywistości bardzo zróżnicowanym językowo krajem, w którym oficjalnie mówi się ponad 20 językami. Sam polski jest językiem słowiańskim, drugim po rosyjskim, najczęściej używanym językiem, którym posługuje się 97% populacji.

Jaki % Polaków zna język angielski?

Język angielski zna około 40% Polaków, a około 7 milionów lub około jedna szósta Polaków mówi również po rosyjsku. Jest to pozostałość po dawnych czasach Związku Radzieckiego. Niemiecki, ukraiński, litewski, ormiański i romski są również używane jako języki mniejszości w kraju. Polska graniczy z Niemcami i Ukrainą, a więc ma wielu rodzimych użytkowników tych języków w niektórych regionach.

Jak przełamać barierę językową? Kursy języka angielskiego

Bez względu na to, ile egzaminów zdałeś lub ile artykułów i książek udało Ci się przeczytać w języku angielskim, nic nie może się równać z faktyczną rozmową z kimś innym, kto mówi płynnie po angielsku. Myślisz, że rozmówca może się śmiać, jeśli powiesz coś źle i osądzi Cię, jeśli popełnisz zbyt wiele błędów gramatycznych lub, co gorsza, nawet nie odpowie, ponieważ nie będzie w stanie zrozumieć, co mówisz? To właśnie bariera językowa, którą trzeba w sobie przełamać. Jednak przełamanie bariery językowej nie oznacza osiągnięcia płynności, a następnie nagłej umiejętności mówienia perfekcyjnie po angielsku.

Mów po angielsku! Rozmówki po angielsku z Polakami i Anglikami

Przełamanie bariery językowej oznacza pokonanie początkowego strachu i rozpoczęcie mówienia w obcym języku bez względu na poziom biegłości. Oznacza to odwagę rozmowy z biegłym mówcą, np. mając kurs języka angielskiego i prowadząc rozmowy – nawet krótkiej. Ćwicz wygłaszanie przemówień omawiając wspólne tematy rozmów i pamiętaj o tym, by zapominać swoje błędy i starać się po prostu mówić, ucząc się przy tym i oswajając z językiem. Choć zabrzmi to sprzecznie, trzeba pamiętać, żeby zrobić sobie przerwę i zapomnieć o perfekcyjnym mówieniu. Kiedy nie pamiętasz słowa, nie rezygnuj z tematu — używaj porównań, synonimów, dźwięków, gestów rąk i nie tylko! Naucz się idiomów i popularnych zwrotów i ćwicz swój akcent, a nawet nie zauważysz jak zaczniesz płynnie używać języka angielskiego!


Test został przygotowany przez specjalistów, aby w pełni określić twój poziom znajomości języka.

Sprawdź się dla siebie, dołącz do kursu przeznaczonego właśnie dla Ciebie!

Dla wszystkich czekają atrakcyjne nagrody!


Are you working tomorrow?




I would like to buy three tickets.




___ name is Tom.




How old is he?




Do you mind If I open the window?



I don't know ___.




I have ___ decision.




I ___ be there in 25 minutes.




I am ___ a car now.




How are you today?




Have you ever ___ in France?




Are you married?




What do you do for a living?




I am ___ the way.




I ___ watch TV.




Did you ___ enough money?




Did you pay attention?




I am ___________________ now.




He has just ___




I don't ___ beer.




Do you speak English?

Wypełnij poniższy formularz, aby zobaczyć wyniki

Test angielskiego
You got {{userScore}} out of {{maxScore}} correct
{{title}}
{{image}}
{{content}}

Ze względu na ostatnie zawirusowania wielu z nas chcąc nie chcąc spędza teraz znacznie więcej czasu w domu… i pewnie się nudzi. To doskonale, doskonale że czytasz to właśnie teraz, bo mam dla Ciebie rozwiązanie na nudę. A jego imię brzmi język angielski. No, nie uciekaj tylko czytaj dalej. ?

 

Jak już wspólnie ustaliliśmy, masz sporo czasu na naukę angielskiego w domu. Dobrze byłoby teraz gdybyś odpowiedziała na 3 poniższe pytania:

  1. Czy masz chęci się uczyć czy wolisz się dalej nudzić?
  2. Czy masz co najmniej 15 minut dziennie na naukę angielskiego?
  3. Czy lubisz placki?

Jeśli na którekolwiek z powyższych trzech pytań odpowiedziałaś twierdząco to mamy to. Możesz się uczyć angielskiego z domu, a przy tym zajadać się plackami ziemniaczanymi… czy to naprawdę nie brzmi cudownie?

A teraz porozmawiajmy o pozytywach tej sytuacji…

  1. Placki są świetne i na słodko i na słono.
  2. Dobra, zostawmy już te placki…
  3. Nauka w domu jest mniej stresująca, według statystyk 73% uczniów stresuje się na myśl o lekcji z nauczycielem!
  4. Będąc w domu masz ten komfort i wygodę, że możesz uczyć się angielskiego zarówno w pozycji siedzącej jak i leżącej… ?
  5. A skoro uczyć się w domu możesz to także robić kilka razy dziennie w krótkich 15 minutowych sesjach.

No i wtedy wymówka pod tytułem… nie, nie mam godziny czasu na naukę odchodzi w niepamięć. Bo 15 minut to zaledwie 1/4 godziny, więc znacznie łatwiej jest je znaleźć, potem przerwa na obiad, i kolejne 15 minut.

Dodatkowo w ten sposób jesteś też w stanie określić kiedy uczysz się najbardziej! Rano, przed południem, po południu czy może wieczorem?

Daj nam znać w komentarzu co Ty o tym myślisz!

Nauka Angielskiego – 5 kroków które Ci pomogą


Jeśli dopiero rozpoczynasz naukę angielskiego na pewno zastanawiasz się od czego zacząć. A jeśli z kolei to Twoje kolejne podejście do tematu angielskiego… albo i kontynuacja, to chętnie dowiesz się jak tym razem uniknąć sytuacji, gdy traktujesz naukę angielskiego jak coś co jest przymusowe. A przecież obcowanie z językiem obcym powinno być jak przygoda, podróż w nieznane. Sprawiać przyjemność i wywoływać uśmiech na twarzy z każdym kolejnym krokiem. Bez spadku motywacji na pewno się nie obędzie, ale dzięki tym 5 krokom jesteś w stanie iść po swoje jak Napoleon!

 

 

Krok pierwszy – dlaczego?

Na pewno pierwsza i najważniejsza rzecz, to tak jak i w przypadku płatnego kursu online, określenie po co Ci to. Dlaczego chcesz się uczyć… tak naprawdę? Czy nie jest to przypadkiem tak, ze chcesz sie uczyć angielskiego tylko na chwilę, a Twoj zapał będzie słomiany? Przemyśl to dobrze. Wówczas to wszystko będzie miało głębszy sens. A dodatkowo, gdy dorwie Cię dołek i wymówkoza, to przypomnisz sobie dlaczego zacząłeś swoją przygodę z angielskim. No i warto też byś wiedział przed samym sobą dlaczego akurat angielski online, a nie kurs stacjonarny. Jeśli dobrze sobie tego nie uzasadnisz po kilku tygodniach możesz dojść do wniosku, że odpuszczasz… bo na przykład jesteś osobą, która musi mieć nad sobą bata na kursie stacjonarnym w postaci nauczyciela. I co wtedy?

 

 

Krok drugi – zaczynajmy! Ale od czego?

Jeśli wiesz juz dlaczego, spokojnie możesz sobie odpowiedzieć na drugie pytanie. Od czego chciałbyś zacząć swoją przygodę z angielskim? Znasz już na tyle język angielski, że kluczowe będą konwersacje, czy jednak chciałbyś zacząć od początku… poznania pierwszych słówek po angielsku i konstrukcji gramatycznych? Jednym z najczęściej popełnianych błędów przez uczących się angielskiego jest niewłaściwa ocena poziomu. Jeśli startujesz, nie oglądaj Netflixa po angielsku, bo to jeszcze nie jest ten moment. Jeśli już sporo wiesz, nie zaczynaj od odmiany TO BE – ucz się nowych rzeczy, a nie te które już umiesz. Warto tutaj skorzystać z dostępnych testów języka angielskiego, jeśli nie jesteś pewny swojej wiedzy. Szybkim i prostym testem, który da Ci odpowiedź na nurtujące pytanie będzie – www.langigigo.com/testangielskiego

 

 

Krok trzeci – kiedy chcesz się uczyć?

Gdy już wiesz dlaczego chcesz się uczyć języka angielskiego za darmo i jaki jest Twój poziom pozostaje ustalić kolejną ważna rzecz. Ile masz na to czasu w tygodniu i kiedy możesz się uczyć angielskiego. Może rano w drodze do pracy, gdy jesteś w pociągu albo w przerwie na lunch? Ty wybierasz, pamiętaj że nie potrzebujesz tego czasu zbyt wiele. Kwadrans dziennie 2-3 razy w tygodniu w zupełności Ci wystarczy.

 

 

Krok czwarty – jaki rodzaj nauki Cię interesuje?

Czwartym pytanie, na które musisz znaleźć odpowiedź będzie kwestia czego tak naprawdę oczekujesz? Chcesz sie uczyć na słuchawkach, głównie słuchając lektora czy np. oglądając darmowe lekcje angielskiego na youtube? A może chcesz się uczyć angielskiego grając czy wpisując słowa do gotowych zdań? Pamiętaj, że forma nauki angielskiego na różnych jej etapach może, a wręcz powinna się zmieniać.

 

 

 

Krok piąty – nie zapomnij o motywacji i systematyczności

Gdy zaczynasz się uczyć z reguły masz silną motywację zewnętrzną bądź wewnętrzną, co jednak w sytuacji gdy udało Ci się już odpowiedzieć na pytanie czemu chcesz się uczyć, jaki jest Twój poziom angielskiego, jak często chcesz się uczyć i przy użyciu jakiej aplikacji czy narzędzia? Potraktuj naukę angielskiego jak podróż, odkrywanie siebie i swoich możliwości. Po pewnym czasie gdy wejdziesz w rytm może Cię dopaść rutyna. Warto wtedy pamiętać, że możesz zmienić dni swojej nauki angielskiego za darmo czy nawet metodę nauki. Może się wtedy okazać, że taka drobna zmiana sprawi, ze znów będziesz mieć przyjemność i chęć do nauki angielskiego.

Niewątpliwie, to w jaki sposób uczysz się słówek bardzo mocno wpływa na to, jaki ostatecznie będzie Twój zasób słów. Abstrahując od gramatyki i komunikacji, bez słówek daleko się nie zajedzie. Jak zatem można je przyswajać skutecznie i czy warto najpierw nauczyć się 1000 podstawowych słów w języku angielskim?

Z pewnością jest to podstawowy problem osoby, która dopiero zaczyna naukę angielskiego – nie zna słówek i wypada je więc poznać.

Istnieje niemalże mit 1000 słówek, które są dobrą opcją wyjściową do uczenia się angielskiego. Jeśli jesteś osobą, która może na palcach jednej ręki policzyć słowa, które są jej znane po angielsku warto by przyswoić sobie większą ilość słówek, a dopiero potem spoglądać na gramatykę czy stricte komunikację. Należy jednak pamiętać, że samo słownictwo to za mało, ważne będzie nie tylko znaczenie słów, ale także poprawna wymowa i start to dobry moment by zwrócić na to uwagę od razu.

I to jest właśnie Twoja przewaga nad osobami, które mają już jakieś doświadczenie w uczeniu się języka angielskiego i siłą rzeczy różnego rodzaju błędy związane z pisownią czy wymową – jeśli postawisz sobie twarde warunki i słówko będzie znaczyć wymowa, zapis i znaczenie to nie powielisz tego typu błędów.

Bardzo ważne jest także, by dobrze dobrać sobie te bazowe 1000 słówek, albo niech to będą słówka, które będą dla Ciebie ważne i potem będziesz ich używać – czyli na przykład związane z Twoją pracą czy na przykład przydatne w przypadku podróży, jeśli uczysz się angielskiego wyłącznie po to, by nie mieć problemów na wakacjach. A dalej oczywiście słówka w konkretnych tematach w ramach lekcji tematycznych.

W późniejszym etapie doskonałą metodą uczenia się słówek ze sobą w żaden sposób nie związanych tematycznie jest wypisywanie sobie codziennie kilku, które wpadły Ci do głowy. Nie wiesz jak jest krzesło, drzewo czy pomidor? Zapisuj, a potem sobie przetłumacz. Wypisując sobie tylko 3 słówka dziennie, możesz się nauczyć 21 słówek tygodniowo, co daje w skali roku nawet 1095 słów!

Sama baza słówek, którymi władasz… jest bez znaczenia. Ważne jest jaką ilość tych słów jesteś w stanie używać. Bardzo często mamy do czynienia z uczniami, którzy znają nawet kilka tysięcy słów, ale nie mówią. I trzeba ich odblokować, rozbudzić ich mózg do komunikacji i rozćwiczyć komunikacyjnie. Wręcz nie muszą się uczyć wielu słów, bo wiele z nich jest im znane, choć nieużywane. A wiesz dlaczego się tak dzieje?

W kontekście słownictwa niezbędne jest bycie osobą systematyczną, co jest oczywiście niezwykle trudne do realizacji. Dużo łatwiej usiąść do “lekcji” raz na tydzień, niż sesję godzinną rozłożyć sobie na4 podejścia po 15 minut. Ale te krótkie 15-minutowe sesje cztery razy w tygodniu dadzą Ci dużo lepsze efekty!

Jeśli jesteś osobą, która jest ciekawa słówek i po prostu lubi się uczyć… to jesteś na wygranej pozycji. Bo nauka to dla Ciebie przyjemność, a nie obowiązek. A to sprawi, że będzie… przyjemniej i łatwiej przyswając kolejne rzeczy po angielsku.

Oprócz klasycznych metod przyswajania słówek, możesz również korzystać z szeregu aplikacji online, czy nawet naklejać sobie te słówka nad łóżkiem i wciąż na nie patrzeć. Jeśli jesteś wzrokowcem warto również zaopatrzyć się w fiszki, które są dobrą grą na utrwalenie słownictwa.

I to bez względu na to czy jesteś wzrokowcem, słuchowcem czy pamięciowcem!

A nowe słownictwo najłatwiej utrwalać sobie w konkretnych zdaniach, co często jest pomijane w szkołach, gdzie nauczyciele skupiają się na tłumaczeniu słów. Takie podejście jest bezwartościowe, a jeśli to samo słówko napiszesz sobie w kilku praktycznych zdaniach szanse na to, że je utrwalisz i to w zdaniu są znacznie wyższe.

Łatwiej zapamiętać, że chair to krzesło, gdy mamy zdanie: There are my chairs, aniżeli samo słówko, które w każdej chwili może nam uciec. A dodatkowo, co jeśli znasz słówka, ale nie bardzo umiesz ułożyć z nimi zdania?

To sprawia, że ludzie, którzy znają sporo słówek nie używają ich, bo nie korzystali przy tym ze zdań, więc nie mają tego przećwiczonego. To tak jakbyś uczył się jeździć samochodem, nie jeżdząc samochodem tylko czytając o tym i oglądając jak jeżdzą inni! Kompletny absurd!!!

Jeszcze szerzej niż w dzisiejszym wpisie możesz posłuchać i pooglądać na temat uczenia się słówek w kolejnym odcinku English Breakfast. Przyznajemy, że to wyjątkowo wartościowy i konkretny odcinek!

 

 

 

Polacy mają tendencję, by próbować mówić po angielsku dokładnie tak jak po polsku. Czyli krótko mówiąc robić przekład i tłumaczenie słowa po słowie. Niestety doświadczenie z językiem angielskim bardzo jasno daje do zrozumienia, że to nie jest możliwe. Właśnie dlatego, że język angielski ma inną budowę i operuje często na nieco zróżnicowanych zwrotach.

Weźmy sobie na warsztat choćby coś takiego jak polonizmy, czyli takie błędy, które wynikają właśnie z zastosowań, które występują w języku polskim i tam są jak najbardziej poprawne.

Czasem czegoś jest za dużo, a czasem jest użyty niewłaściwy czasownik w przypadku phrasal verbs.

5 popularnych polonizmów, które w angielskim są błędami:

  • go FOR shopping – iść na zakupy

  • go TO home – iść do domu

  • call TO her – zadzwoń do niej

  • take a photo/make a photo – robić zdjęcie

Jeśli chcesz, możesz także obejrzeć odcinek English Breakfast, gdzie znajdziesz więcej szczegółów na temat tego zagadnienia.

Problemem wielu osób, które próbowały się nieskutecznie uczyć angielskiego pozostaje to, że zabrakło im motywacji. Ale często motywacja wewnętrzna co jakiś czas potrafi się odbudować i schemat jest powielany. Zaczynasz, uczysz się przez kilka dni… i znowu klops. No i tak w kółko. Jak zatem masz tego uniknąć?

Podstawową rzeczą będzie oczywiście motywacja, czyli musisz odpowiedzieć sobie na to odwiecznie pytanie… po co Ty się właściwie chcesz tego angielskiego uczyć?

Jeśli to tylko hobby, to po co się spinać i narzucać sobie zbyt duże oczekiwania względem postepów czy godzin spędzonych w książkach? Hobby ma sprawiać, że dobrze się czujemy, wręcz relaksujemy, nie można się więc do tego zmuszać.

Jeśli masz taki cel, bo matura z angielskiego tuż tuż, a Ty masz sporo 18-tek do zaliczenia… mówimy tu rzecz jasna o wielu imprezach urodzinowych z okazji pełnoletności… czy nawet gdy potrzebujesz angielskiego do pracy w Polsce, albo przygotowujesz się do wyjazdu, gdzie ten angielski nie będzie już odskocznią, ale właśnie codziennością.

Zatem, jeśli masz w sobie te motywację, warto byłoby znaleźć sposób, by umieć ją w sobie podtrzymać, wręcz nasilać. Przydałby się więc sensowny plan tego co chcesz zrealizować. Ale absolutnie nie chodzi o to, czy w 3 miesiące dasz radę nauczyć się angielskiego. Jeśli się zepniesz to dasz radę, choć pamiętaj – szybko to można zrobić jajecznicę.

Najważniejsze oczywiście jest to, jaki poziom masz obecnie i jaki poziom chcesz mieć za na przykład wspomniane 3 miesiące. Bo warto wyznaczać sobie mniejsze cele, że np. w ciągu dwóch tygodni chcesz się skupić na tym i na tym.

Dobry plan to 60% sukcesu, 20% to ciężka praca, a 20% to Twój talent do uczenia się.

Jeśli więc nie bardzo wiesz czego chcesz się uczyć, czy też jak, to po prostu sięgnij po dobre materiały dydaktyczne, albo zapisz się na grupowy kurs angielskiego, albo nawet indywidualny z konrepetytorem, który pomoże Ci ustalić dokładnie co potrafisz, a nad czym jeszcze musisz popracować.

Uczniowie, kótrzy trafiają do nas bardzo często mówią wprost. Przychodzą na kurs po to, by mieć bata i kopa, bo to ich zmotywuje do nauki i uniemożliwi poddanie się po 2 tygodniach.

Dlatego jeśli dopiero zaczynasz naukę, nie poddawaj się, może po prostu potrzebujesz oddechu, by potem ruszyć jak torpeda do celu. Jeśli poddasz się zbyt szybko nigdy się tego nie dowiesz!

Zatem raz jeszcze:

  1. Motywacja

  2. Plan

  3. Metody

  4. Udział w kursie lub korepetycje

  5. Determinacja

Jeśli to co czytasz to za mało, obejrzyj odcinek Kuby z English Breakfast, w którym opowiada o swoich doświadczeniach z uczniami.

Wbrew pozorom, każdy język to nie tylko zupełnie inne słowa, ale również zwyczajne, czy nawet pewnego rodzaju konteksty sytuacyjne. Czasem bywa więc tak, że to co po polsku będzie grzeczne, to w przekładzie na angielski już może być uznane za niegrzeczne. Nie wierzysz? A jednak…

Taka prosta sytuacja, gdy chcemy coś dostać, gdy chcemy o coś poprosić po polsku powiemy po prostu proszę i sprawa załatwiona, wszyscy szczęśliwi i można się rozejść. Ale nie po angielsku… tutaj samo proszę, czyli w tym przypadku please, będzie uznane za coś absolutnie niewłaściwego, a wręcz wywołującego zniesmaczenie u drugiej strony.

Mowa tutaj oczywiście o kontakcie z Brytyjczykami z krwi i kości. Bo nie chodzi tutaj o błąd wynikający z błędnej interpretacji słowa, ale o to z czym się wręcz trzeba urodzić. Czyli rozumienia specyfiki Brytyjczyków, którym przesadnej wręcz kultury w kontakcie bezpośredni odmówić nie sposób. Oczywiście z wyjątkiem sytuacji, gdy wypite zostało kilka piw, a nasz kolega w przeciwieństwie do nas nie jest fanem The Gunners tylko The Blues i konflikt gotowy…

Ale żeby uniknąć tego typu sytuacji, warto zaznajomić się z rzeczą wręcz oczywistą. Samo please to za mało!

Jeśli chcemy być kulturalni po ANGIELSKU i o coś prosimy konieczne jest użycie formy Can I…

  • Can I have?

  • Can I please?

  • Can I get?

  • Can I take?

I tak dalej, i tak dalej.

Czyli wystarczy, że zamiast powiedzieć give me some fags, please – powiecie: Can you give me… some fags, please? Pomijając już rzecz jasna, że forma fags może być również opatrznie zrozumiana… ale to już temat na zupełnie inny wpis.

Podsumowując – jeśli zależy Wam na tym, by Brytyjczycy i ogólnie otoczenie postrzegało Was jako dobrych i kulturalnych ludzi UŻYWAJCIE wskazanych form grzecznościowych, a znacznie ułatwi Wam to życie.

Jeśli potrzebujecie konkretnych przykładów, służymy odcinkiem z English Breakfast na temat angielskim form grzecznościowych. Enjoy!